← Laboratorium Technika · Silniki cieplne · 4 / 4

Rewolucja przemysłowa · maszyna dwustronnego działania

Silnik parowy — para, która zmieniła świat

Ogień zamienia wodę w parę pod ciśnieniem, suwak rozdziela ją na obie strony tłoka, a koło zamachowe i odśrodkowy regulator Watta pilnują obrotów. Dorzuć węgla, zmień obciążenie fabryki i zobacz, jak XIX-wieczna maszyna sama się reguluje.

  • cylinder ⌀ 250 mm
  • skok 500 mm
  • kocioł 8,5 bar
  • ok. 25–45 KM

Przyrządy

Ciśnienie w kotle
Obroty wału
Moc na wale
0 kW · 0 KM
Sprawność
0 %
Poziom wody
0 %
Zużycie pary
0 kg/h
Zawór bezp.
zamknięty
Zawór Watta
otwarty

Wykres indykatorowy p–V

Ciśnienie w lewej części cylindra w zależności od objętości — tak rysował je indykator Watta.

lewa: — prawa: —
Praca cyklu
0 kJ
Śr. ciśn. indyk.
0 bar
Moc indyk.
0 kW

Pole wewnątrz pętli to praca jednego cyklu. Świeża para napełnia cylinder, suwak ją odcina, para rozpręża się, potem uchodzi. Włącz skraplacz — dolna linia zejdzie poniżej atmosfery i pętla urośnie.

Wyzwanie

  1. Regulator na straży obrotów

    Z włączonym regulatorem Watta zmień obciążenie o co najmniej 30 punktów i poczekaj, aż obroty się ustalą. Potem wyłącz regulator (G) i zrób to samo.

    z regulatorem: —bez regulatora: —

    Brawo! Z regulatorem obroty ledwie drgnęły, bez niego — uciekły. To ujemne sprzężenie zwrotne: maszyna sama mierzy swoją prędkość i koryguje dopływ pary.

  2. Czerwone pole

    Mocniej rozpal ogień, przymknij przepustnicę i doprowadź ciśnienie do czerwonego pola manometru. Co zrobi zawór bezpieczeństwa?

    ciśnienie: —

    Brawo! Para uniosła grzybek z ciężarkiem i uszła do atmosfery — ciśnienie przestało rosnąć. W XIX wieku zablokowane zawory kończyły się wybuchami kotłów.

  3. Oszczędny jak Watt

    Osiągnij sprawność co najmniej 6 % przy mocy na wale co najmniej 15 kW i utrzymaj ją przez kilka sekund. Podpowiedź: skraplacz i praca blisko pełnego obciążenia.

    teraz: —

    Brawo! Skraplacz obniżył przeciwciśnienie, więc każdy kilogram pary daje więcej pracy — dokładnie ten pomysł uczynił Watta sławnym.

Czy wiesz, że…?

  1. „Koń mechaniczny” to chwyt reklamowy Jamesa Watta. Ustalił i spopularyzował tę jednostkę, żeby klienci mogli porównać jego maszynę z końmi, które zastępowała. Jego nazwiskiem nazwano później jednostkę mocy — wat (1 KM ≈ 735,5 W).
  2. Regulator odśrodkowy dał początek teorii sterowania. James Clerk Maxwell w pracy „On Governors” (1868) matematycznie wyjaśnił, dlaczego takie regulatory czasem zaczynają się „kołysać” — i jak temu zapobiec.
  3. Para wciąż napędza świat. Mniej więcej połowę prądu na Ziemi wytwarzają dziś turbiny parowe — w elektrowniach węglowych, jądrowych i gazowo-parowych. Zmieniło się tylko to, że para kręci wirnik zamiast pchać tłok.

Jak to działa

Cztery pomysły, które razem zmieniły świat.

01 · kocioł

Ogień zamienia się w ciśnienie

Spaliny z paleniska płyną płomieniówkami przez wodę i oddają jej ciepło. W zamkniętym kotle para nie może uciec, więc rośnie ciśnienie — a z nim temperatura wrzenia: przy 8 barach woda wrze dopiero w ok. 175 °C.

02 · suwak

Para raz z lewej, raz z prawej

Mimośród na wale przesuwa suwak. Ten wpuszcza świeżą parę na jedną stronę tłoka i jednocześnie łączy drugą z wydechem. Dzięki pokryciu suwak odcina dopływ przed końcem skoku — dalej para pracuje, rozprężając się.

03 · sprzężenie zwrotne

Maszyna, która sama pilnuje obrotów

Siła tłoka jest nierówna — w martwych punktach nie kręci wałem wcale. Koło zamachowe magazynuje energię i wygładza ruch. Regulator Watta mierzy prędkość: gdy maszyna przyspiesza, kule się rozchodzą i przymykają zawór pary.

04 · skraplacz

Zimna woda, większa moc

Para wylotowa, zamiast uciekać kominem, trafia do skraplacza i zamienia się w wodę, zajmując ponad tysiąc razy mniej miejsca. Powstaje podciśnienie, więc tłok nie musi wypychać pary przeciw atmosferze. Watt wymyślił to w 1765 roku.

Historia pary

Od zabawki greckiego wynalazcy do elektrowni.

    Części maszyny

    Wybierz część, a podświetli się na przekroju.

    Wszystkie części

      Wybierz część z listy — pokażemy ją na rysunku.